Kategoria: Aktualności

  • Projekt Ze Spiszem Po Polsce (Galeria CZ2)

    W tej części galerii dotarliśmy do Domaniewic naszego miejsca docelowego, w którym zwiedziliśmy cmentarz na którym zostali pochowani bohaterowie wojenni, oraz tzw. Perłę Domaniewic czyli Sanktuarium pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny w którym znajduje się jedyny na świecie prospekt organowy w formie Orła w Koronie z rozpiętymi skrzydłami, jak wiecie nasz mistrz olimpijski w łyżwiarstwie szybkim Zbigniew Bródka również pochodzi z Domaniewic ale niestety nie udało nam się z nim spotkać. Po całodniowym zwiedzaniu przyszedł czas na prezentację naszej Spiskiej kultury, podziwianie pięknych tańców w wykonaniu zespołu Pieśni i Tańca Kalina z Domaniewic oraz wręczenie podziękowań

    foto/ Dawid Pojedyniec

  • Projekt Ze Spiszem Po Polsce (Galeria CZ1)

    W dniu 15.04.br. Został zrealizowany autorski projekt Marcina Pająk pt. ” Ze Spiszem Po Polsce ”który ma na celu promowanie kultury Polskiego Spisza w naszym Kraju. Projekt był realizowany po raz pierwszy w miejscowości Domaniewice (Gmina Domaniewice, powiat Łowicki, województwo Łódzkie), gdzie pierwsze udaliśmy się z Panią Dyrektor GOK Domaniewice, Panią przewodnik PTTK oraz regionalistą i miłośnikiem kultury Panem Zbigniewem do Łowicza i zwiedziliśmy tamtejsze muzeum w którym znajdują się stroje regionalne z poprzednich wieków, mundury, odznaczenia, i broń za czasów wojny które przekazali osobiście żołnierze po powrocie z frontu, bazylikę katedralną znajdującą się w muzeum, następnym miejscem był stary rynek oraz „ Aleja Gwiozd Łowickich“ jest to taka sama aleja gwiazd jak w Hollywood tylko zasłużonymi nie są gwiazdy filmowe czy muzyczne a wręcz przeciwnie, są nimi twórcy ludowi oraz osoby pielęgnujące regionalne dziedzitwo kultury Łowickiej a przy okazji udzieliliśmy wywiadu dla lokalnej prasy lowiczanin.info, następnym celem był Skansen w Maurzycach który od końca lat 70. gromadzi zabytki z dawnego terenu księstwa Łowickiego a obecnie znajduje się około 40 zabytków a ich rozmieszczenie ukazuje dwa historyczne układy przestrzenne łowickiej wsi: tzw. starą wieś – owalnicę z centralnym placem wioskowym, występującą od poł. XIX w. oraz nową wieś – ulicówkę, powszechną w II poł. XX w.
    Wideo tutaj
    o/ Marcin Pająk
    foto/ Dawid Pojedyniec

  • XXVI Śpiskie Zwyki – Zapraszamy

    W niedzielę 17 stycznia 2016r. w Gminnym Ośrodku Kultury w Niedzicy rozpoczną się ,,Śpiskie Zwyki” – czyli zimowy przegląd zespołów regionalnych z terenu Spisza.

    XXVI Śpiskie Zwyki

    Piyknie pytome

    na  XXVI Śpiskie Zwyki, ftore bedom sie odbywały 16 i 17 stycnia 2016 roku  w

    Niedziycy.

    Zacnyme 16 stycnia (sobota) o godzinie 11.00 na Zomku „Dunajec” dzie

    zaprezentujom sie nom: gawyndziorze, śpiywocy, skrzipkowie

    Zaś 17 stycnia (niedziela) pytome wsićkif piyknie na 12.00 do Gminnego Ośrodka

    Kultury w Niedziycy, dzie bedziecie mogli poźryć jak to zespoły ze Śpisa pokazujom

    na scynie  zwycaje , obycaje i obrzyndy nasyf przodków.

    Piyknie pytome!!

     Organizatorzy:

    Gminny Ośrodek Kultury w Łapszach Niżnych z siedzibą w Niedzicy

    Muzeum – Zespół Zamkowy w Niedzicy

  • We Wilijom babie dźwiyrzy nie otwiyroj!

    Specyficzna obrzędowość związana ze świętami Bożego Narodzenia, a zwłaszcza z Wigilią Narodzenia Pańskiego rządzi się na Spiszu swoimi prawami.  Po dziś dzień uważa się tu, że: Jako Wilijo, taki cały rok! 

    Przekonanie o tym, że z Wigilii można wywnioskować, jaki będzie nadchodzący rok, nakładało na domowników szereg znaczących ograniczeń. Za wszelką cenę starano się uniknąć w tym dniu zwady. Najmniejsza nawet kłótnia prorokowała bowiem okrągły rok swarów i niesnasek – a tego nikt przecież sobie nie życzył.

    Najbardziej musiały pilnować się dzieci, gdyż od małego, w ramach surowego upomnienia, powtarzano im przestrogę: We  Wilijôm chłopcôw  bijôm, a we świynta dziyfcynta lub Wilijo rada dzieci pobijo. Najmłodsi więc, jak tylko mogli, starali się schodzić dorosłym z drogi, by przypadkiem nie zostać w tym dniu skarconym.

    Bardzo uważano też, by w Wigilię nic sobie nie pożyczać. Rok dobrze zapowiadał się wtedy, gdy jako pierwszy dom nawiedził mężczyzna (zwłaszcza młody). Odwiedziny te wróżyły gospodarzom wszelką pomyślność i dostatek. Jeśli jednak jako pierwsza do domu zawitała kobieta – niescyńście było murowane! Z płci odwiedzającego przepowiadano również, jak się krowa ocieli. Mężczyzna zapowiadał bycka, kobieta – cielicke.

    W Wigilię od białego rana mężczyźni pracowali w obejściu. Po pierwsze – coby babom przy robocie nie zawodzać, a po drugie – zeby narombać telo drzewa i naryftować telo zarcia prze zwierzynta, coby na całe świynta starcyło. Restrykcyjnie przestrzegano bowiem, by podczas świąt nie złamać zakazu wykonywania pracy niekoniecznej.

    Iglaste drzewko (jedlicke lub smrecka) wstawiano do domu dopiero w Wigilię, przystrajając je jabłkami, pieczonymi ciastkami oraz słomianymi i bibułowymi łańcuchami. Pod obrus obowiązkowo kładziono zwitek sianka, czasem też pieniądz (coby sie lepiyj darzyło), a do kąta – snop słomy z owsem (zeby w doma nigdy nie zabrakło chleba).

    Po modlitwie i połamaniu się opłatkiem solidnie wyposzczeni i odświętnie ubrani domownicy, koniecznie w butach na nogach (coby cały rok boso nie lotać) zasiadali do stołu. Jadło się z jednej miski:kapuste z grzybami, fizoły ze śliwkami susônymi, grzyby zasmazane, zuwke ze śliwkami, kluski dziatki i inne. Należało skosztować każdej potrawy. Z każdego dania odkładano też trochę do garnuszka, żeby w stosownym czasie dać bydłu w oborze.

    Opowiedziano mi kiedyś, że z wieczerzą wigilijną szło się do bydląt nie o północy, tylko nieco wcześniej. A to dlatego, że niekoniecznie dobrze było usłyszeć rozmowę zwierząt.  Podobno jeden ciekawski chłop bardzo chciał dowiedzieć się, o czym to jego krowy po nocy gadają. Ukrył się więc w stodole i słuchał. Kiedy nadeszła właściwa pora, odezwała się jedna krasula do drugiej:

    – Oj powiezyme nasego gospodarza na cmyntorz w tym roku, powiezyme. A taki dobry prze nos był.

    Od tej pory ludzie woleli żyć w nieświadomości i krowom zbytnio w paradę nie wchodzić…

    Po wieczerzy młodzi, a zwłaszcza panny na wydaniu, szybko biegli przed dom nasłuchiwać, skąd dobiegnie pierwsze szczekanie psa. Wierzono, że z której strony dziedziny pies zaszczeka, z tej strony pochodzić będzie przyszła żona lub przyszły mąż.

    Krystyna Waniczek

    Dursztyn-spisz.pl

  • Życzenia Bożonarodzeniowe i Noworoczne !

    zyczenia

    Wiynsujym, wiynsujym

    Na scynście, na zdrowie, na to Boze Narodzynie

    na tyn Nowy Rok

    zebyście się docekali

    drugiego takiego Bozego Narodzynio

    we scynściu, we zdrowiu

    przi Bozym Pokoju

    w mniyjsyf grzychaf

    w wjynksyf radościaf

    Boskiyf miłościaf

    zeby się Wóm darzyło w kómorze i oborze

    Cobyście mieli telo cielicek, kielo w lesie jedlicek

    Cobyście mieli gynsi siodłate, kury cubate

    A kónie z biołymi kopytami

    W kozdym kontku po dzieciontku

    a w kómorze troje

    Cobyście byli weseli jako w niebie anieli

    Coby my się docekali drugiego Bozego Narodzynio

    w mniyjsyf grzychaf, wjynksyf radościaf,

    Boskif miłościaf

    Pofolony Jezus Krystus

    Zycom Jan Budz – Prezes, Marcin Pająk – Administrator strony, i śićka cłonkowie Związku Polskiego Spisza

  • XXXI Konkurs Wiedzy o Spiszu (Obszerna Galeria)

    Trzynaście reprezentacji  szkół podstawowych i reprezentacje trzech gimnazjów wzięły udział w Konkursie Wiedzy o Spiszu – najdłużej organizowanym konkursie w spiskim regionie. Tym razem konkurs został zorganizowany w Zespole Szkół we Frydmanie.

    Do udziału zgłosiły się prawie wszystkie szkoły z miejscowości położonych na Polskim Spiszu oraz Szkoła nr 6 w Nowym Targu. Oprócz drużynowych zawodów sprawdzających szczegółową wiedzę o Spiszu, a w przypadku szkół gimnazjalnych również o Podhalu, odbył się konkurs recytatorski.

    W czasie poprawiania testu przez komisję młodzi uczestnicy mieli możliwość zwiedzić piękną frydmańską świątynię – najstarszy na Polskim Podtatrzu kościół św. Stanisława oraz słynne dziewiętnastowieczne piwnice winne.

    Konkurs organizowany przez PPTK oddział „Gorce” w Nowym Targu we współpracy ze Związkiem Polskiego Spisza i Zespołem Szkół we Frydmanie zakończył się uroczystym rozdaniem nagród dla zwycięzców.

    Tym razem wśród szkół podstawowych najlepszymi okazały się: Szkoła Podstawowa w Krempachach, Szkoła Podstawowa w Dursztynie i Szkoła Podstawowa im. B. Czecha we Frydmanie, zaś w kategorii szkół gimnazjalnych: Gimnazjum we Frydmanie, Gimnazjum w Krempachach i Gimnazjum w Łapszach Niżnych.

    Indywidualnie spośród uczniów szkół podstawowych najwyższe wyniki uzyskali: Jakub Czajka z Dursztyna, Natalia Sołtys z Nowej Białej oraz Urszula Kawa z Frydmana, wśród uczniów gimnazjum Julia Kurnat z Krempach, Julia Kasprzak z Frydmana i Anna Wojtas z Łapsz Niżnych.

    Test z wiedzy – szkoły podstawowe:

    1. Szkoła Podstawowa w Krempachach,
    2. Szkoła Podstawowa w Dursztynie,
    3. Szkoła Podstawowa im. B. Czecha we Frydmanie.

    Test z wiedzy – gimnazja:

    1. Gimnazjum we Frydmanie,
    2. Gimnazjum w Krempachach,
    3. Gimnazjum w Łapszach Niżnych.

    Test z wiedzy – indywidualnie:

    1. Ze szkół podstwowych: Jakub Czajka z Dursztyna, Natalia Sołtys z Nowej Białej oraz Urszula Kawa z Frydmana,
    2. Z gimnazjów: Julia Kurnat z Krempach, Julia Kasprzak z Frydmana i Anna Wojtas z Łapsz Niżnych.

    tekst i foto Zespół Szkół we Frydmanie / St.K.

  • W Gminie Łapsze Niżne uczczono obchody 97 rocznicy Odzyskania Niepodległości wraz ze sztandarem ZPS (Galeria)

    Poranną mszą świętą w Kościele pw. Św. Kwiryna w Łapszach Niżnych rozpoczęto skromne świętowanie rocznicy Odzyskania Niepodległości.

    Po zakończonej mszy świętej i odegraniu Roty przez orkiestrę dętą z Łapsz Niżnych, delegacje; Samorządu Gminy oraz Związku Polskiego Spisza złożyły kwiaty oraz znicze na grobie prof. Józefa Wiśmierskiego oraz pod tablicami; bł. ks. Józefa Stanka i Wojciecha Halczyna.

    „Wolność nie przychodzi sama, trzeba ją sobie wywalczyć” powiedział Delano Rousevelt, prezydent USA. Taka sytuacja spotkała Polaków, którzy utracili wolność w XVIII w. Od chwili utraty niepodległości Ojczyzny myśl oswobodzenia spod okupacji zaborców: Rosji, Prus i Austrii nie opuszczała polskich patriotów. Przykładem są liczne działania i zrywy niepodległościowe. Przypomnijmy najważniejsze: Powstanie Kościuszkowskie – 1794, Powstanie Listopadowe 1830-31, Powstanie Krakowskie ( na Podhalu – Poruseństwo Chochołowskie) 1846, Wiosna Ludów 1848- 1849, Powstanie Styczniowe 1863-64.

    Wśród walczących Polaków nie zabrakło górali z Podhala i ze Spisza. Najbardziej nam znany z XIX w. jest udział górali w Powstaniu Chochołowskim. Na pomoc powstańcom wyruszył nawet oddział chłopski z Łapsz, ale zawrócony na granicy nie wziął już udziału w walkach. We wspomnieniach XIX-wiecznego podróżnika Tripplina opisującego zrywy powstańcze i zmiany ustrojowe (zniesienie pańszczyzny w Galicji 1848r) znalazł się też następujący zapis „ ze stopni łapszańskiego dworu chmara hajduków wystrzelała swe pistolce na wiwat”. Inne opisy podróżników i badaczy Spisza potwierdzają, tęsknotę górali za swobodą, nie tylko osobistą, także za Ojczyzną.

    Stoimy w miejscu szczególnym, symbolicznym. Obok łapszańskiego kościoła znajduje się bowiem grób profesora Józefa Wiśmierskiego, który oddał swe życie za powrót Spisza do Polski. W czasie działań plebiscytowych w 1920r. został zamordowany przez przeciwników. Wyłowione z Dunajca zwłoki zostały uroczyście pochowane w grobie.

    Obok Niego tablica ku czci innego spiskiego męczennika, który oddał życie za Ojczyznę. Jest nim łapszanin – ks. Józef Stanek, który został powieszony przez hitlerowców w ostatnim tygodniu Powstania Warszawskiego (27.09.1944r.). W czasie wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II w Warszawie w 1999r Bł. Józef Stanek został wyniesiony na ołtarze.

    I jest trzeci, skromny bohater, bojownik o polskość Spisza, którego tablicę pamiątkową mamy na ścianie budynku pobliskiej szkoły. Jest nim prosty góral spiski – Wojciech Halczyn z Lendaku. W sprawie powrotu Spisza do Polski posłował nawet do prezydenta USA Woodora Wilsona, który przebywał w 1920r. w Paryżu.

    W takim dniu jak dzisiaj powinniśmy pamiętać o ludziach, którzy przyczynili się do odzyskania wolności i niepodległości naszego kraju. To dzięki takim ludziom możemy dziś spokojnie uczyć się, pracować, spędzać czas z najbliższymi. Pamiętajmy o tym – podkreślił w swojej wygłoszonej prelekcji Pan Julian Kowalczyk.

    „Czegóż płaczesz? – staremu mówił czyżyk młody - Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody”. ”Tyś w niej zrodzon – rzekł stary – przeto ci wybaczę; Jam był wolny, dziś w klatce – i dlatego płaczę”.

    Tą właśnie bajką Ignacego Krasickiego Wójt Gminy rozpoczął krótkie przemówienie. Należy być dumnym z bycia Polakiem. W dzisiejszym świecie nie zwracamy uwagi na wolność, bo nie znamy uczucia jej braku. Bajka Ptaszki w klatce doskonale oddaje tęsknotę naszych przodków za ojczyzną. 11 listopada to czas na chwilę refleksji i wspomnienie tych, którzy zginęli za wolną Polskę, dzięki którym żyjemy w niepodległym kraju. Naszym zaś zadaniem jest tą wolność mądrze wykorzystywać – zaznaczył Wójt Gminy Jakub Jamróz

    Udział pocztów sztandarowych; Szkoły Podstawowej im. bł. ks. Józefa Stanka oraz Związku Polskiego Spisza podniosły rangę lokalnej uroczystości. Podziękowania kierujemy także do Orkiestry Dętej z Łapsz Niżnych, która uświetniła uroczystości swoim udziałem.

    Samorząd Gminy Łapsze Niżne reprezentowali; Wójt – Jakub Jamróz, Przewodnicząca Rady Gminy – Helena Klimczak, Sekretarz – Joanna Słowik. Związek Polskiego Spisza z pocztem sztandarowym reprezentowali członkowie zarządu ZPS Jan Budz, Julian Kowalczyk, Jan Rataj.

    Dorota Wasielak – UG Łapsze Niżne

Skip to content