Dzisiaj Dzień Zaduszny czyli Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych, łączący się z uroczystościami Wszystkich Świętych, w sposób niewymuszony odpowiednio nastraja – pisze o tym nasz przyjaciel Ryszard Remiszewski na portalu regionpodhale
Warto też zobaczyć foto-relację z cmentarzy tatrzańskiej części Spisza po linkiem :
http://24tp.pl/n/35537
o./Jan Budz
Dusicki
Radujóm sie dus.icki
Bo dzisiok świyntyk si.ćkik
A jutro dziyń zodusny
Kościół nie bedzie pusty
Zdrowaśki ku niebu polecóm.
uOzlygo się głos zwónu
wywołuje ku Panu
Rynkóm znak krz.iza dajóm
Tak sie z Bogiym witajóm
Przed ółtorzym miyśce mo kozdy.
Ksióndz cito wypominki
Lecóm imion iskierki
Nie tak downo tu zyli
Ale sie pominyli
Matka Bosko rynke podaje.
Fnet stanyli ta s.ićka
Kie se zbyrknół ministrant
I choć ludzie nie wiedzóm
Za plecami im siedzóm
Pokolynia całe rzyndami.
A kie sie juz odprawi
Lygajóm tak jak spali
uOc.i otwarte majóm
na rodzine cekajóm
Na sićkik, co miyli im byli.
Wiecne odpoc.iwanie
Leci w niebo błaganie
I choć smutek na sercu
Migo w kwiotkók kobiercu
Nadzieja, co nigdy nie gaśnie.
W niedzielę (23.10.2016r.) w remizie OSP w Trybszu odbyło się podsumowanie projektu „Paradne Trybskie Dzieci”. Projekt współfinansowany ze środków Województwa Małopolskiego realizowany był przez Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych „Przełom” przy współpracy ze Szkołą Podstawową w Trybszu który miał na celu realizację warsztatów regionalnych oraz zakup strojów regionalnych dla dziecięcego zespołu regionalnego „Trybskie Dzieci”.
W tym dniu mogliśmy zobaczyć:
– prezentację zespołu „TRYBSKIE DZIECI” poprzez śpiew i taniec,
– przedstawienie dawnych gier i zabaw spiskich pod tytułem ,,Strzycki”,
– koncert kapeli spiskiej,
– konkursy i zabawy z publicznością,
– degustacja kuchni regionalnej.
Organizatorami imprezy byli:
– Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych „Przełom” w Trybszu
– Szkoła Podstawowa w Trybszu
o./ Marcin Pająk.
foto./ archiwum Stowarzyszenia Inicjatyw Lokalnych „Przełom” w Trybszu.
W dniu dzisiejszym (23.10.br.) obchodziliśmy jubileusz 25 lecia istnienia zespołu regionalnego Czardasz z Niedzicy. Uroczystość rozpoczęła msza św. celebrowana przez Ks. proboszcza Józefa Bednarczyka, po mszy św. zaproszeni goście udali się do domu strażaka na dalszą część. Na początku dyrektorka zespołu Pani Maria Waniczek przywitała wszystkich przybyłych gości i wzniosła toast. Następnie nadszedł czas na gratulacje i odznaczenia które otrzymała z rąk wójta gminy Łapsze Niżne- Pana Jakuba Jamroza oraz czek na kwotę 4000 zł. dla zespołu, przewodniczącego rady gminy Pana Zbigniewa Majerczaka, zastępcy dyrektora Małopolskiego Centrum Kutury, poseł Pani Anny Paluch która wręczyła odznaczenie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Zasłużony dla Kultury Polskiej dla Pani Marii Waniczek oraz drugie odznaczenie dla zespołu Czardasz, następnie przedstawiciel Starostwa Powiatowego Pan Bogusław Waksmundzki wręczył Pani Marii Waniczek Medal Pamiątkowy Podhala, gratulacje złożyli również były jak i obecny prezes ZEW, redaktor naczelny Na Spiszu – Pan Julian Kowalczyk oraz Prezes Związku Polskiego Spisza – Pan Jan Budz. Po gratulacjach nagrody otrzymali również zasłużeni członkowie zespołu Czardasz. Następnie pokrojono tort i zaproszono wszystkich na ciepły posiłek, po posiłku najmłodsi stażem członkowie zespołu zaprezentowali tańce Spiskie.
Na koniec prezes Związku Polskiego Spisza – Pan Jan Budz wraz z redaktorem naczelnym Na Spiszu odznaczyli medalem Związku Polskiego Spisza Panią Celinę Galik za autorską myśl w gazecie Na Spiszu i odwagę w służbie Ziemi Spiskiej, oraz Pana Marcina Pająka za współpracę z redakcją Na Spiszu i wspólną promocję Ziemi Spiskiej.
Po wszystkim zaproszono gości na zabawę na której zagrał zespół Śpasy.
Jubileusz 25.lecia gazety „Na Spiszu” i wydania setnego numeru, był okazją do wyróżnienia zasłużonych członków redakcji, autorów i osób wspierających działalność wydawniczą okolicznościowymi gościńcami – Medalem Związku Polskiego Spisza, dyplomami i wyróżnieniami.
Medale i dyplomy odebrali
Za autorską myśl w gazecie „Na Spiszu” i odwagę w służbie Ziemi Spiskiej medal otrzymali:
1.Balara Tadeusz
2.Budz Jan
3.Budzyński Stanisław
4.Galik Celina
5.Grochola-Szczepanek Helena
6.Haniaczyk Janusz
7.Kamocki Janusz
8.Kowalczyk Barbara
9.Kowalczyk Julian
10.Kowalczyk Ryszard
11.Kowalski Robert
12.Łukasz Zofia
13.Łukuś Elżbieta
14.Madeja Danuta
15.Magiera Beata
16.Milaniak Krystyna
17.Milon Marian
18.Miraj Krzysztof
19.Miśkowicz Julia
20.Pacyga Urszula
21.Payerhin Franciszek
22.Pietraszek –Wnęk Maria
23.Plucińska-Piksa Jadwiga
24.Preidl Wojciech
25.Pukański Marian
26.Pytel Sylwester
27.Remiszewski Ryszard
28.Roszkowski Jerzy
29.Rusnak Andrzej
30.Rynkiewicz Mieczysław
31.Skawiński Marek
32.Sołtys Wojciech
33.Sordyl Celina
34.Trajdos Tadeusz
35.Wadowska Elżbieta
36.Waniczek Krystyna
37. Waniczek Maria
38.Wojtaszek Piotr
39.Żołądek Józefa
Za współpracę z redakcją „Na Spiszu” i wspólną promocję Ziemi Spiskiej medal otrzymali:
40.Brzyżek Eugeniusz
41.Drabik Marcin
42.Flach Jolanta
43.Gryglak Eugeniusz
44.Klocek Andrzej
45.Kowalczyk Anna
46.Kubasek Stanisław (Stanley)
47.Ładygin Zbigiew
48.Młynarczyk Marzena
49.Morawski Arkadiusz
50.Pająk Marcin
51.Ziemba Natalia
Za wsparcie gazety „Na Spiszu” i wspólną promocję regionu medal otrzymali:
52. Stanisław Łukaszczyk – Gmina Bukowina Tatrzańska
53. Jakub Jamróz – Gmina Łapsze Niżne
54. Krzysztof Faber – Starostwo Powiatowe w Nowym Targu
55. Edward Tybor – Tatrzański Bank Spółdzielczy
56. Władysław Krakowski – Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica S.A.
57. Ewa Jaworowska-Mazur Muzeum – Zespół Zamkowy w Niedzicy
58. Szkoła Podstawowa im. Bł. Ks. Józefa Stanka w Łapszach Niżnych
59. LGD Spisz-Podhale – na ręce Adama Kustwana
60. Zakład Poligraficzny MK w Nowym Targu
61. Związek Podhalan – na ręce Prezesa Andrzeja Skupnia
62. Józef Łukasz z Krempach
63. Zawisza Artur (poseł)
64.Bierecki Grzegorz (senator)
Gazeta „Na Spiszu”, pismo Związku Polskiego Spisza, nawiązuje swoim charakterem co najmniej do trzech wzorców: Gazety Podhalańskiej, Gazety Podhala i do Podhalanki.
– W 1913 roku założono „Gazetę Podhalańską”, dla „wzmożenia przede wszystkim akcji narodowej na Spiszu i Podhalu”. Z pismem tym rozpoczęli współpracę pierwsi przedstawiciele polskiej inteligencji z Górnych Węgier, m.in. ks. Ferdynand Machay, Aleksandre Matonóg i Eugeniusz Sterczula. Gazeta – rozchodząca się w nakładzie ok. 2.000 egzemplarzy – nie tylko miała krzewić na Spiszu i Orawie polski język i kulturę, ale także spełniać rolę pomostu informacyjnego na tamte tereny. Zamach w Sarajewie i wybuch w 1914 roku. wojny światowej znacznie ograniczył działalność budzicielską na Spiszu i Orawie, ale jej nie zahamował. Wręcz przeciwnie zarysowały się możliwości odzyskania prze Polskę niepodległości i powrotu tych ziem do Macierzy. Gazeta, będąca wspaniałym dziełem i dokumentem regionu, także w okresie międzywojennym, była pomysłem wielkich ludzi Podhala oraz niezwykłego działacza narodowego – dr Jana Bednarskiego – posła, starosty spisko-orawskiego (1920-1925), Honorowego Obywatela miasta Nowy Targ i Honorowego Członka Związku Podhalan.
– "Gazeta Podhala", która nosiła podtytuł: Dwutygodnik poświęcony sprawom Podhala , Spisza i Orawy wychodziła w Nowym Targu w latach 1936-39, kontynuowała cele i dorobek "Gazety Podhalańskiej ". Jej wydawcą w latach 1936-37 i autorem wielu artykułów był Michał Balara, Spiszak z Frydmana. Potem wydawcą gazety był Podhalański Komitet Wydawniczy (1937-1939). Gazetę najpierw redagował komitet w latach1936-37, następnie Michał Balara w okresie 1937-1939. Po II wojnie światowej nie dopuszczono jej wznowienia.
– „Podhalanka” to czasopismo Związku Podhalan, wychodzące w latach 1973–1979 z podtytułem „Jednodniówka Związku Podhalan”, następnie (od 1981 r. z przerwą na stan wojenny) z podtytułem „Pismo Związku Podhalan”. Początkowo wydawane nieregularnie jako jednodniówka (1973, dwukrotnie w 1975, raz w 1977 i 1979 – łącznie 5 wydań z numerami 1-5), następnie jako czasopismo: w 1981 – rok I, nr 1 (6), później dopiero w 1983 – rok II, nr 1 (7) i 2 (8) i odtąd już regularnie dwa razy w roku (w 1991 – rok X, nr 1 (23) i 2 (24)). Format: zbliżony do A4. Liczba stron (zmienna): 36 – 60. Druk jednobarwny (czarny). Nakład 3–5 tys. egz. Wydawcą był Oddział Związku Podhalan w Ludźmierzu. Redaktorzy: Włodzimierz Wnuk (1973–1979), Tadeusz Staich (1981–1986), Stanisław Krupa (od 1981).
OLYMPUS DIGITAL CAMERAPodhalanka zamieszczała treści o różnorodnej tematyce dotyczącej szeroko pojętego Podtatrza Polskiego (Podhale, Orawa, Spisz – po Gorce, Babią Górę i Pieniny) oraz samych Tatr. Każdy numer miał jeden lub kilka tematów wiodących. Jednodniówka z 1975 (1) była wydaniem poświęconym Spiszowi. Współpracowało z nią szereg regionalistów spiskich na czele w Michałem Balarą z Frydmana i Janem Plucińskim z Jurgowa (oboje zresztą, za swój regionalizm i ogromny patriotyzm, otrzymali Honorowe Członkostwo Związku Podhalan).
Pismo spowodowało zainteresowanie Spiszem, ale też umożliwiło konsolidację Spiszaków wokół własnej kultury pod skrzydłami Związku Podhalan. Wielu z nich po upadku komunizmu wsparło na przełomie 1989/1990 powstanie Związku Polskiego Spisza i zaangażowało się przy redakcji gazety „Na Spiszu”, czyniąc to z miłości do swojej Ojcowizny i dla zachowania jej autentycznej kultury.
Gazeta „Na Spiszu” powstała w 1990 roku w środowisku łapszańskim, aby w kolejnych latach zająć się całym Polskim Spiszem we współpracy z sąsiednimi wsiami podhalańskimi, zwłaszcza w gminie Bukowina Tatrzańska i Nowy Targ. Od początku redaktorem naczelnym jest Julian Kowalczyk z Łapsz Niżnych. Tematyka gazety dotyka też Orawy, Gorców i Pienin jako terenów o podobnej kulturze. Wydawana najpierw jako miesięcznik, od 2003 roku jest kwartalnikiem o nakładzie 1.000 egzemplarzy – liczba stron ostatnio przeważnie ok. 60. Wydanie papierowe wiązało się usługami wielu drukarni, ale ostanie 15 lat to pasmo owocnej współpracy z drukarnią MK w Nowym Targu na ul. Waksmundzkiej. Wydawcą jest
Związek Polskiego Spisza, który blisko współpracuje z samorządami, ze Związkiem Podhalan, Towarzystwem Przyjaciół Orawy, Polskim Towarzystwem Historycznym, PTTK i szeregiem innych organizacji środowiskowych, a także ze szkołami. Spiszacy publikowali też swoje myśli w „Halach i Dziedzinach”, a także w „Podhalaninie”. Nie dziwi więc i to, że sprawy podhalańskie są również poruszane w gazecie „Na Spiszu” na co w czasie obchodów 25-lecia pisma zwrócił uwagę Andrzej Skupień – prezes Zarządu Głównego Związku Podhalan. Redakcja gazety zmieniała się, a także poszerza się poczet kilkuset autorów artykułów. W piśmie każdy znajdzie swoje miejsce, stale zachęcamy młodych ludzi, aby urozmaicili jego tematykę o poezję, gwarę i sprawy społeczne.
W ostatnich latach ważne okazują się materiały elektroniczne. W tym zakresie od lat korzystamy z dobrej woli Staszka Kubaska, rodaka z Kacwina mieszkającego w USA, na jego stronie http://www.kacwin.com/ , na stronach LGD Spisza i Podhala http://www.spisz.org/ , a także we współpracy z Marcinem Pająkiem z Niedzicy raczkujemy ze swoją stroną http://polski-spisz.com/, na stronach zaprzyjaźnionych organizacji, jak również na Facebooku https://pl- pl.facebook.com/pages/Polski-SPISZ/ . I najważniejsze: mamy coraz szersze grono odbiorców na Spiszu, Podhalu i w Internecie. Promując Polski Spisz i współpracę z sąsiadami staramy się być wszędzie, choć nie zawsze to się udaje. Nasza gazeta jest w szkolnych bibliotekach, na biurkach radnych, w rękach nauczycieli, historyków, księży, parlamentarzystów i państwowych urzędników.
W dniu 2 października 2016 roku w Łapszach Niżnych przypominano drogę w czasie 25 lat, jaką przebyło to spiskie pismo regionalne. Na naszej drodze były setki wydarzeń, tysiące ludzi i niezliczona liczba spotkań. Do rąk Czytelników dotarł nr 100 gazety, a z dodatkiem nadzwyczajnym jest to 100 stron opisujących dzień dzisiejszy i historię Spisza, zwłaszcza naszego Spisza, którego kultura, religia, język i zwyki w 100 % zaprzeczają upartym manipulacjom i wmawianiu, że na Polskim Spiszu funkcjonuje jakieś „Multi-kulti”….
A oto przekrój przypadkowych fotografii, które pozwolą zaprezentować jakiś wycinek naszego życia w dobrowolnej i nieprzymuszonej służbie Ziemi Spiskiej. Chcesz, aby było więcej i lepiej – dołącz do nas, serdecznie zapraszamy….
Jan Budz – Prezes Zarządu Głównego Związku Polskiego Spisza
POEZJA. W dawnej gajówce na obrzeżach Gorczańskiego Parku Narodowego odbył się w minioną sobotę kolejny – po raz dziewiąty w historii – wieczorek literacki z cyklu „Z poezją ku jesieni”.
Gajówka od 2010 roku pełni rolę parkowego obiektu edukacyjno-wystawienniczego. Jesienią odbywają się tu spotkania z poezją, niejako wprowadzające w jesień, porę urokliwą, nostalgiczną, ubarwioną przez samą przyrodę powoli przysposabiającą się do zimy. Zarówno miejsce położenia gajówki w głębi lasu, jak i proponowany temat, nastrajają i odpowiednio przygotowują do tego spotkania. Gajówka przez ten czas doczekała się stałego grona sympatyków, z czego należy się nie tylko cieszyć, ale i podziwiać.
Gościem tegoż wieczoru była Zofia Łukasz z Krempach na Spiszu, prezentowała swoją twórczość poetycką. Można powiedzieć, że wreszcie trafiła do tego miejsca wyciszenia, naturalnie nastrojonego do prezentowania tego rodzaju twórczości.
Gospodarzami wieczoru były z ramienia Parku – Ewa Strauchmann, Mariola Stefanik i Anna Kurzeja. Wśród przybyłych na to kameralne spotkanie z poezją byli wielcy podhalańscy w tej dziedzinie – Wanda Szado-Kudasikowa i Roman Dzioboń. Niewielki pokoik gajówki zapełnił się w pełni, miejsca wolnego nie było, każdy skrawek do siedzenia został wykorzystany. Niesłychane i budujące, tu miało się wrażenie, że poezja żyje, ma swoją melodykę, zapach i klimat.
W wieczór poetycki wprowadziła Mariola Stefanik przedstawiając Zofię Łukasz, jej rozliczne zainteresowania i dokonania. Autorka wyjaśniła dlaczego pisze w języku literackim, bo gwara jest bardziej dosadna, nie opływowa i nie opisowa. Szczerze przyznała, że nie poradziłaby sobie z gwarowym wyzwaniem. Na tym wieczorze postanowiła podzielić się wierszami sprzed lat, z takimi które najbardziej trafiają do serca i jej ulubionymi z tomiku „Pamięć czasu”.
Wspomniała o wsparciu twórców z Piwnicy pod Baranami, którzy odkryli to czego sama nie dostrzegła, że do jej wierszy można ułożyć muzykę! Powróciła wspominając do niezwykłego spektaklu w Operze Krakowskiej zatytułowanego „Nieoczekiwany karnawał piwnicznych kompozytorów w hołdzie Piotrowi S.” poświęconego 85 rocznicy urodzin wielkiego artysty i twórcy Piwnicy pod Baranami. Do jej wiersza o przebaczaniu „Rozrachunek” muzykę napisał i wykonał Sergiusz Orłowski. Chwilę ciszy po wykonaniu dosłownie się słyszało i dało się odczytać, a przerwana została burzą oklasków.
W poezji widzimy człowieka jak w zwierciadle, ci którzy dostrzegają prawdę wiedzą dlaczego warto dla niej żyć – powiedziała autorka.
Wanda Szado-Kudasikowa dostrzegła w twórczości Zofii Łukaszowej niegdysiejsze klimaty domu rodzinnego, atmosferę chałupy góralskiej, gdzie nie mówiło się brzydko, wszystko było przemodlone, dzieci wiedziały co im wolno, a czego nie i przede wszystkim dawne zapachy i smaki.
Piękny wieczór, w uroczym miejscu, pozwalającym na rzadkie doznania. Cóż, wielu opuszczających gajówkę Mikołaja zastanawiało się dlaczego mają czekać aż cały rok do następnego spotkania?
Na Spiszu – czasopismo prezentujące bieżące wydarzenia ze Spisza, sprawy społeczne i kulturalne, zagadnienia gospodarcze i oświatowe, nawiązuje do historii regionu i Polski, przybliża kontrowersyjne sprawy, problemy, podkreśla zasługi ludzi i organizacji służących spiskiemu regionowi.
Jest pismem wydawanym przez organizację społeczno-kulturalną – Związek Polskiego Spisza. Zarówno Związek jak i gazeta mają siedzibę w Łapszach Niżnych chociaż należą do nich i pracują na rzecz spiskiego regionu osoby także z różnych stron Spisza i Polski. Jest to praca całkowicie bezpłatna, praca społeczna.
W 1990r. powstał Związek Polskiego Spisza a już rok później, w kwietniu 1991r. do rąk czytelników trafił pierwszy numer lokalnego pisma „Na Spiszu”. Był to miesięcznik, ale jeszcze bardzo skromny- liczył 4 strony.
Pierwszy skład redakcji przedstawiał się następująco: redaktor naczelny -Julian Kowalczyk, redakcja: Ryszard Kowalczyk, Marian Pukański, Mieczysław Rynkiewicz, Tadeusz Trajdos, Maria Waniczkowa oraz sekretariat: Anna Kowalczyk. Winietę tytułową wykonała Jolanta Flach, później grafiką w gazecie zajmował się Eugeniusz Gryglak. Z czasem coraz liczniejsze fotografie, także kolorowe, zdominowały grafikę.
Pierwsze 9 numerów Na Spiszu wydała warszawska drukarnia- Oficyna Wydawnicza Rewasz. Później było to m.in. drukarnia i wydawnictwo Secesja z Krakowa i nowotarskie: Podhalańska Spółka Wydawnicza, drukarnia Printgraf i od 1999r do dziś drukarnia „MK” w Nowym Targu.
Jesienią 1994 r. miesięcznik „Na Spiszu” stał się kwartalnikiem i tak zostało. Wprawdzie niektóre numery trafiały się łączone, bywała zakłócona ciągłość i regularność wydawania, ale zwyczaj 4 numerów na rok został utrzymany.
Ze wspomnianych 4 stron w 1991r objętość każdego numeru kwartalnika „Na Spiszu” osiągała liczbę od 36 do 64 stron każdy.
W 1999 r. „Na Spiszu” otrzymało kolorową okładkę i tak jest do dziś. Czasem pojawia się też kolorowa wkładka.
W ciągu 25 lat zmieniał się skład redakcji. Pracowali w niej m.in. Zofia Łukasz, Stanisław Budzyński, Elżbieta Wadowska.
Obecnie „Na Spiszu” redaguje 9-osobowy zespół w składzie: od 1991r. -Julian Kowalczyk (ŁN) i Marian Pukański (Niedzica)- (od 1 nr NS) oraz Jan Budz Cz.Góra) – (od 7 nr NS), następnie od 2003r. Elżbieta Łukuś (Niedzica) i Franciszek Payerhin (Ł W)- (od 47 nr NS), od 2010r. -Barbara Kowalczyk (ŁN) i Beata Magiera (Kacwin)- (od 74 nr NS) oraz od 2015r. Krystyna Waniczek (Dursztyn) i Sylwester Pytel (Buk.T.)- (od 95 nr NS). Redaktorem naczelnym pisma jest od początku jego powstania – Julian Kowalczyk.
Jak wiemy pismo tworzy nie tylko redakcja, ale również autorzy tekstów i zdjęć. W ciągu 25 lat działalności pisma było ich ponad 280. Prawie połowa z nich pisała w „Na Spiszu” wielokrotnie. 20 redaktorów napisało swoje teksty do ponad 10 numerów „Na Spiszu”, zaś rekordziści – zamieścili swoje teksty w ponad 70 numerach.
Fenomen spiskiej gazety, bo tak potocznie nazywano „Na Spiszu”, polegał i polega nadal na bezinteresownej pracy ludzi, którzy zapisali się wśród autorów i redaktorów pisma. Do tej grupy należy też dołożyć sponsorów, którzy wspierali wydawcę, aby pokryć niezbędne wydatki.
Ważną grupę ludzi stanowią też sami czytelnicy. To dzięki nim jest sens wydawania spiskiego pisma. Częste rozmowy, telefony i listy do redakcji i innych działaczy Związku świadczą, że jest wielka przychylność dla pisma. Oprócz wersji drukowanej wydawana jest też wersja elektroniczna „Na Spiszu”, do której coraz częściej sięgają młodzi czytelnicy.
„Na Spiszu” jest kolportowane we wszystkich miejscowościach Spisza i niektórych miejscowościach Podhala, zwłaszcza na terenie gmin Bukowina i Nowy Targ oraz w wielu miastach Polski. W miastach najczęściej można kupić „Na Spiszu” w Nowym Targu i Krakowie. Wiemy od górali z za granicy, ze spiskie pismo czytane jest też wśród rodaków w USA, Kanadzie, Austrii, Niemczech, na Węgrzech i oczywiście na Słowacji. Kilkadziesiąt egzemplarzy każdego numeru „Na Spiszu” trafia w Polsce do bibliotek narodowych w Krakowie i Warszawie, wojewódzkich, regionalnych, miejskich i oczywiście gminnych i wiejskich oraz szkolnych na terenie Spisza.