W dniu dzisiejszym (23.10.br.) obchodziliśmy jubileusz 25 lecia istnienia zespołu regionalnego Czardasz z Niedzicy. Uroczystość rozpoczęła msza św. celebrowana przez Ks. proboszcza Józefa Bednarczyka, po mszy św. zaproszeni goście udali się do domu strażaka na dalszą część. Na początku dyrektorka zespołu Pani Maria Waniczek przywitała wszystkich przybyłych gości i wzniosła toast. Następnie nadszedł czas na gratulacje i odznaczenia które otrzymała z rąk wójta gminy Łapsze Niżne- Pana Jakuba Jamroza oraz czek na kwotę 4000 zł. dla zespołu, przewodniczącego rady gminy Pana Zbigniewa Majerczaka, zastępcy dyrektora Małopolskiego Centrum Kutury, poseł Pani Anny Paluch która wręczyła odznaczenie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Zasłużony dla Kultury Polskiej dla Pani Marii Waniczek oraz drugie odznaczenie dla zespołu Czardasz, następnie przedstawiciel Starostwa Powiatowego Pan Bogusław Waksmundzki wręczył Pani Marii Waniczek Medal Pamiątkowy Podhala, gratulacje złożyli również były jak i obecny prezes ZEW, redaktor naczelny Na Spiszu – Pan Julian Kowalczyk oraz Prezes Związku Polskiego Spisza – Pan Jan Budz. Po gratulacjach nagrody otrzymali również zasłużeni członkowie zespołu Czardasz. Następnie pokrojono tort i zaproszono wszystkich na ciepły posiłek, po posiłku najmłodsi stażem członkowie zespołu zaprezentowali tańce Spiskie.
Na koniec prezes Związku Polskiego Spisza – Pan Jan Budz wraz z redaktorem naczelnym Na Spiszu odznaczyli medalem Związku Polskiego Spisza Panią Celinę Galik za autorską myśl w gazecie Na Spiszu i odwagę w służbie Ziemi Spiskiej, oraz Pana Marcina Pająka za współpracę z redakcją Na Spiszu i wspólną promocję Ziemi Spiskiej.
Po wszystkim zaproszono gości na zabawę na której zagrał zespół Śpasy.
Jubileusz 25.lecia gazety „Na Spiszu” i wydania setnego numeru, był okazją do wyróżnienia zasłużonych członków redakcji, autorów i osób wspierających działalność wydawniczą okolicznościowymi gościńcami – Medalem Związku Polskiego Spisza, dyplomami i wyróżnieniami.
Medale i dyplomy odebrali
Za autorską myśl w gazecie „Na Spiszu” i odwagę w służbie Ziemi Spiskiej medal otrzymali:
1.Balara Tadeusz
2.Budz Jan
3.Budzyński Stanisław
4.Galik Celina
5.Grochola-Szczepanek Helena
6.Haniaczyk Janusz
7.Kamocki Janusz
8.Kowalczyk Barbara
9.Kowalczyk Julian
10.Kowalczyk Ryszard
11.Kowalski Robert
12.Łukasz Zofia
13.Łukuś Elżbieta
14.Madeja Danuta
15.Magiera Beata
16.Milaniak Krystyna
17.Milon Marian
18.Miraj Krzysztof
19.Miśkowicz Julia
20.Pacyga Urszula
21.Payerhin Franciszek
22.Pietraszek –Wnęk Maria
23.Plucińska-Piksa Jadwiga
24.Preidl Wojciech
25.Pukański Marian
26.Pytel Sylwester
27.Remiszewski Ryszard
28.Roszkowski Jerzy
29.Rusnak Andrzej
30.Rynkiewicz Mieczysław
31.Skawiński Marek
32.Sołtys Wojciech
33.Sordyl Celina
34.Trajdos Tadeusz
35.Wadowska Elżbieta
36.Waniczek Krystyna
37. Waniczek Maria
38.Wojtaszek Piotr
39.Żołądek Józefa
Za współpracę z redakcją „Na Spiszu” i wspólną promocję Ziemi Spiskiej medal otrzymali:
40.Brzyżek Eugeniusz
41.Drabik Marcin
42.Flach Jolanta
43.Gryglak Eugeniusz
44.Klocek Andrzej
45.Kowalczyk Anna
46.Kubasek Stanisław (Stanley)
47.Ładygin Zbigiew
48.Młynarczyk Marzena
49.Morawski Arkadiusz
50.Pająk Marcin
51.Ziemba Natalia
Za wsparcie gazety „Na Spiszu” i wspólną promocję regionu medal otrzymali:
52. Stanisław Łukaszczyk – Gmina Bukowina Tatrzańska
53. Jakub Jamróz – Gmina Łapsze Niżne
54. Krzysztof Faber – Starostwo Powiatowe w Nowym Targu
55. Edward Tybor – Tatrzański Bank Spółdzielczy
56. Władysław Krakowski – Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica S.A.
57. Ewa Jaworowska-Mazur Muzeum – Zespół Zamkowy w Niedzicy
58. Szkoła Podstawowa im. Bł. Ks. Józefa Stanka w Łapszach Niżnych
59. LGD Spisz-Podhale – na ręce Adama Kustwana
60. Zakład Poligraficzny MK w Nowym Targu
61. Związek Podhalan – na ręce Prezesa Andrzeja Skupnia
62. Józef Łukasz z Krempach
63. Zawisza Artur (poseł)
64.Bierecki Grzegorz (senator)
Gazeta „Na Spiszu”, pismo Związku Polskiego Spisza, nawiązuje swoim charakterem co najmniej do trzech wzorców: Gazety Podhalańskiej, Gazety Podhala i do Podhalanki.
– W 1913 roku założono „Gazetę Podhalańską”, dla „wzmożenia przede wszystkim akcji narodowej na Spiszu i Podhalu”. Z pismem tym rozpoczęli współpracę pierwsi przedstawiciele polskiej inteligencji z Górnych Węgier, m.in. ks. Ferdynand Machay, Aleksandre Matonóg i Eugeniusz Sterczula. Gazeta – rozchodząca się w nakładzie ok. 2.000 egzemplarzy – nie tylko miała krzewić na Spiszu i Orawie polski język i kulturę, ale także spełniać rolę pomostu informacyjnego na tamte tereny. Zamach w Sarajewie i wybuch w 1914 roku. wojny światowej znacznie ograniczył działalność budzicielską na Spiszu i Orawie, ale jej nie zahamował. Wręcz przeciwnie zarysowały się możliwości odzyskania prze Polskę niepodległości i powrotu tych ziem do Macierzy. Gazeta, będąca wspaniałym dziełem i dokumentem regionu, także w okresie międzywojennym, była pomysłem wielkich ludzi Podhala oraz niezwykłego działacza narodowego – dr Jana Bednarskiego – posła, starosty spisko-orawskiego (1920-1925), Honorowego Obywatela miasta Nowy Targ i Honorowego Członka Związku Podhalan.
– "Gazeta Podhala", która nosiła podtytuł: Dwutygodnik poświęcony sprawom Podhala , Spisza i Orawy wychodziła w Nowym Targu w latach 1936-39, kontynuowała cele i dorobek "Gazety Podhalańskiej ". Jej wydawcą w latach 1936-37 i autorem wielu artykułów był Michał Balara, Spiszak z Frydmana. Potem wydawcą gazety był Podhalański Komitet Wydawniczy (1937-1939). Gazetę najpierw redagował komitet w latach1936-37, następnie Michał Balara w okresie 1937-1939. Po II wojnie światowej nie dopuszczono jej wznowienia.
– „Podhalanka” to czasopismo Związku Podhalan, wychodzące w latach 1973–1979 z podtytułem „Jednodniówka Związku Podhalan”, następnie (od 1981 r. z przerwą na stan wojenny) z podtytułem „Pismo Związku Podhalan”. Początkowo wydawane nieregularnie jako jednodniówka (1973, dwukrotnie w 1975, raz w 1977 i 1979 – łącznie 5 wydań z numerami 1-5), następnie jako czasopismo: w 1981 – rok I, nr 1 (6), później dopiero w 1983 – rok II, nr 1 (7) i 2 (8) i odtąd już regularnie dwa razy w roku (w 1991 – rok X, nr 1 (23) i 2 (24)). Format: zbliżony do A4. Liczba stron (zmienna): 36 – 60. Druk jednobarwny (czarny). Nakład 3–5 tys. egz. Wydawcą był Oddział Związku Podhalan w Ludźmierzu. Redaktorzy: Włodzimierz Wnuk (1973–1979), Tadeusz Staich (1981–1986), Stanisław Krupa (od 1981).
OLYMPUS DIGITAL CAMERAPodhalanka zamieszczała treści o różnorodnej tematyce dotyczącej szeroko pojętego Podtatrza Polskiego (Podhale, Orawa, Spisz – po Gorce, Babią Górę i Pieniny) oraz samych Tatr. Każdy numer miał jeden lub kilka tematów wiodących. Jednodniówka z 1975 (1) była wydaniem poświęconym Spiszowi. Współpracowało z nią szereg regionalistów spiskich na czele w Michałem Balarą z Frydmana i Janem Plucińskim z Jurgowa (oboje zresztą, za swój regionalizm i ogromny patriotyzm, otrzymali Honorowe Członkostwo Związku Podhalan).
Pismo spowodowało zainteresowanie Spiszem, ale też umożliwiło konsolidację Spiszaków wokół własnej kultury pod skrzydłami Związku Podhalan. Wielu z nich po upadku komunizmu wsparło na przełomie 1989/1990 powstanie Związku Polskiego Spisza i zaangażowało się przy redakcji gazety „Na Spiszu”, czyniąc to z miłości do swojej Ojcowizny i dla zachowania jej autentycznej kultury.
Gazeta „Na Spiszu” powstała w 1990 roku w środowisku łapszańskim, aby w kolejnych latach zająć się całym Polskim Spiszem we współpracy z sąsiednimi wsiami podhalańskimi, zwłaszcza w gminie Bukowina Tatrzańska i Nowy Targ. Od początku redaktorem naczelnym jest Julian Kowalczyk z Łapsz Niżnych. Tematyka gazety dotyka też Orawy, Gorców i Pienin jako terenów o podobnej kulturze. Wydawana najpierw jako miesięcznik, od 2003 roku jest kwartalnikiem o nakładzie 1.000 egzemplarzy – liczba stron ostatnio przeważnie ok. 60. Wydanie papierowe wiązało się usługami wielu drukarni, ale ostanie 15 lat to pasmo owocnej współpracy z drukarnią MK w Nowym Targu na ul. Waksmundzkiej. Wydawcą jest
Związek Polskiego Spisza, który blisko współpracuje z samorządami, ze Związkiem Podhalan, Towarzystwem Przyjaciół Orawy, Polskim Towarzystwem Historycznym, PTTK i szeregiem innych organizacji środowiskowych, a także ze szkołami. Spiszacy publikowali też swoje myśli w „Halach i Dziedzinach”, a także w „Podhalaninie”. Nie dziwi więc i to, że sprawy podhalańskie są również poruszane w gazecie „Na Spiszu” na co w czasie obchodów 25-lecia pisma zwrócił uwagę Andrzej Skupień – prezes Zarządu Głównego Związku Podhalan. Redakcja gazety zmieniała się, a także poszerza się poczet kilkuset autorów artykułów. W piśmie każdy znajdzie swoje miejsce, stale zachęcamy młodych ludzi, aby urozmaicili jego tematykę o poezję, gwarę i sprawy społeczne.
W ostatnich latach ważne okazują się materiały elektroniczne. W tym zakresie od lat korzystamy z dobrej woli Staszka Kubaska, rodaka z Kacwina mieszkającego w USA, na jego stronie http://www.kacwin.com/ , na stronach LGD Spisza i Podhala http://www.spisz.org/ , a także we współpracy z Marcinem Pająkiem z Niedzicy raczkujemy ze swoją stroną http://polski-spisz.com/, na stronach zaprzyjaźnionych organizacji, jak również na Facebooku https://pl- pl.facebook.com/pages/Polski-SPISZ/ . I najważniejsze: mamy coraz szersze grono odbiorców na Spiszu, Podhalu i w Internecie. Promując Polski Spisz i współpracę z sąsiadami staramy się być wszędzie, choć nie zawsze to się udaje. Nasza gazeta jest w szkolnych bibliotekach, na biurkach radnych, w rękach nauczycieli, historyków, księży, parlamentarzystów i państwowych urzędników.
W dniu 2 października 2016 roku w Łapszach Niżnych przypominano drogę w czasie 25 lat, jaką przebyło to spiskie pismo regionalne. Na naszej drodze były setki wydarzeń, tysiące ludzi i niezliczona liczba spotkań. Do rąk Czytelników dotarł nr 100 gazety, a z dodatkiem nadzwyczajnym jest to 100 stron opisujących dzień dzisiejszy i historię Spisza, zwłaszcza naszego Spisza, którego kultura, religia, język i zwyki w 100 % zaprzeczają upartym manipulacjom i wmawianiu, że na Polskim Spiszu funkcjonuje jakieś „Multi-kulti”….
A oto przekrój przypadkowych fotografii, które pozwolą zaprezentować jakiś wycinek naszego życia w dobrowolnej i nieprzymuszonej służbie Ziemi Spiskiej. Chcesz, aby było więcej i lepiej – dołącz do nas, serdecznie zapraszamy….
Jan Budz – Prezes Zarządu Głównego Związku Polskiego Spisza
POEZJA. W dawnej gajówce na obrzeżach Gorczańskiego Parku Narodowego odbył się w minioną sobotę kolejny – po raz dziewiąty w historii – wieczorek literacki z cyklu „Z poezją ku jesieni”.
Gajówka od 2010 roku pełni rolę parkowego obiektu edukacyjno-wystawienniczego. Jesienią odbywają się tu spotkania z poezją, niejako wprowadzające w jesień, porę urokliwą, nostalgiczną, ubarwioną przez samą przyrodę powoli przysposabiającą się do zimy. Zarówno miejsce położenia gajówki w głębi lasu, jak i proponowany temat, nastrajają i odpowiednio przygotowują do tego spotkania. Gajówka przez ten czas doczekała się stałego grona sympatyków, z czego należy się nie tylko cieszyć, ale i podziwiać.
Gościem tegoż wieczoru była Zofia Łukasz z Krempach na Spiszu, prezentowała swoją twórczość poetycką. Można powiedzieć, że wreszcie trafiła do tego miejsca wyciszenia, naturalnie nastrojonego do prezentowania tego rodzaju twórczości.
Gospodarzami wieczoru były z ramienia Parku – Ewa Strauchmann, Mariola Stefanik i Anna Kurzeja. Wśród przybyłych na to kameralne spotkanie z poezją byli wielcy podhalańscy w tej dziedzinie – Wanda Szado-Kudasikowa i Roman Dzioboń. Niewielki pokoik gajówki zapełnił się w pełni, miejsca wolnego nie było, każdy skrawek do siedzenia został wykorzystany. Niesłychane i budujące, tu miało się wrażenie, że poezja żyje, ma swoją melodykę, zapach i klimat.
W wieczór poetycki wprowadziła Mariola Stefanik przedstawiając Zofię Łukasz, jej rozliczne zainteresowania i dokonania. Autorka wyjaśniła dlaczego pisze w języku literackim, bo gwara jest bardziej dosadna, nie opływowa i nie opisowa. Szczerze przyznała, że nie poradziłaby sobie z gwarowym wyzwaniem. Na tym wieczorze postanowiła podzielić się wierszami sprzed lat, z takimi które najbardziej trafiają do serca i jej ulubionymi z tomiku „Pamięć czasu”.
Wspomniała o wsparciu twórców z Piwnicy pod Baranami, którzy odkryli to czego sama nie dostrzegła, że do jej wierszy można ułożyć muzykę! Powróciła wspominając do niezwykłego spektaklu w Operze Krakowskiej zatytułowanego „Nieoczekiwany karnawał piwnicznych kompozytorów w hołdzie Piotrowi S.” poświęconego 85 rocznicy urodzin wielkiego artysty i twórcy Piwnicy pod Baranami. Do jej wiersza o przebaczaniu „Rozrachunek” muzykę napisał i wykonał Sergiusz Orłowski. Chwilę ciszy po wykonaniu dosłownie się słyszało i dało się odczytać, a przerwana została burzą oklasków.
W poezji widzimy człowieka jak w zwierciadle, ci którzy dostrzegają prawdę wiedzą dlaczego warto dla niej żyć – powiedziała autorka.
Wanda Szado-Kudasikowa dostrzegła w twórczości Zofii Łukaszowej niegdysiejsze klimaty domu rodzinnego, atmosferę chałupy góralskiej, gdzie nie mówiło się brzydko, wszystko było przemodlone, dzieci wiedziały co im wolno, a czego nie i przede wszystkim dawne zapachy i smaki.
Piękny wieczór, w uroczym miejscu, pozwalającym na rzadkie doznania. Cóż, wielu opuszczających gajówkę Mikołaja zastanawiało się dlaczego mają czekać aż cały rok do następnego spotkania?
TRYBSZ-KREMPACHY-NOWA BIAŁA: W dniu dzisiejszym doszło do przekroczenia stanów alarmowych na rzekach białka (stacja w Trybszu) i niedziczanka (stacja w Niedzicy). Na rzece białka o godzinie 15:00 stan rzeki wynosił 341cm.! a na niedziczance 305cm. już od godziny 16:00 stan rzek powoli odpadał, według wykresów IMGW (Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej) stan rzek na godzinę 18:00 na białce wynosił 331cm. a na niedziczance 274cm. Film od czytelników można znaleźć TUTAJ
o/ Marcin Pająk
W dniu 3.07.2016r.w Niedzicy odbyła się już XXI Śpisko Watra tradycyjnie rozpoczęta zapaleniem watry przez wójta gminy Łapsze Niżne na której mogliśmy podziwiać występy zespołów regionalnych, kapel muzycznych z całego Spisza , konkurs muzyk śpiskich, i można było również degustować potrawy regionalne.
W 1906 roku Stanisław Witkiewicz we wstępie do kolejnego wydania „Na przełęczy” zatroskany o gwarę podhalańską napisał, że jej degradacji można by zaradzić: „Wprowadzając do szkół ludowych książki pisane w gwarze, czytanki ułożone z rzeczy wzorowych. Takie Wypisy gwarowe mogłyby obejmować szkoły na terytoriach, na których dana gwara jest w użyciu. Tym sposobem dziecko obok języka literackiego zachowywałoby w pamięci gwarę, którą mówią ojcowie, nie przestawałoby jej używać, nie wyobrażałoby sobie, że ona jest lichszą lub śmieszną.”
Trzeba było czekać ponad 100 lat na wypełnienie woli duchowego ojca regionalizmu podhalańskiego. Temat ten podjęła dopiero Pani prof. Anna Mlekodaj – wykładowca w Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu. Pod redakcją prof. A. Mlekodaj zostały wydane trzy pozycje książkowe, które obejmują teksty gwarowe z Podhala, Orawy i Spisza. W bieżącym roku do czytelnika trafiła „Spiska czytanka”, ukazująca barwny świat górala spiskiego. Jest to pierwsza taka pozycja, która napisana została gwarą z uwzględnieniem różnic językowych występujących w spiskich wioskach. W oparciu o gwarowe teksty pochodzące ze „Spiskiej czytanki” został przeprowadzony konkurs na etapie szkolnym, który wyłonił dwóch zwycięzców do etapu rejonowego ze szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych z terenu Spisza i Szczawnicy. Równolegle odbył się konkurs plastyczny, uczniowie ze szkół podstawowych do wybranych tekstów gwarowych dowolną techniką przedstawiali opisane wydarzenia, motywy opowiadań lub scenki rodzajowe. W dniu 24 maja 2016 roku miał miejsce III Podhalański Konkurs Czytelniczy Gwarowych Tekstów Literatury Regionalnej „GÓRALSKIE CYTANIE – I EDYCJA SPISKA. Po raz pierwszy zorganizowano taki konkurs na Spiszu w ZPO w Łapszach Niznych. Udział wzięli uczniowie z trzech gmin: Łapsze Niżne, Bukowina Tatrzańska i Nowy Targ. W kategorii wiekowej klasa I – III wzięło udział 17 uczniów, w kategorii wiekowej klasa IV – VI 25 uczniów, w kategorii wiekowej gimnazjum – 6 uczniów i w kategorii ponadgimnazjalnej – 1 ucz. Konkurs rozpoczął się od powitania przez dyrektora szkoły Mariusza Wojtasa zebranych gości, uczestników wraz z opiekunami. Następnie zerówka zatańczyła spiskiego czardasza, gawędę opowiedział Łukasz Bryja, a Ania Radecka zaśpiewała spiskie melodie. Na zakończenie otwarcia konkursu głos zabrali zaproszeni goście: gospodarz gminy – wójt Jakub Jamróz, Jan Budz – prezes ZPS, Anna Mlekodaj – inicjatorka konkursu czytelniczego i Aniela Kasiniak – przedstawiciel Kuratorium Oświaty. Po uroczystym otwarciu rozpoczęły się konkursowe zmagania, gimnazjaliści i uczennica ze szkoły ponadgimnazjalnej pisali test w oparciu o dwa teksty gwarowe, następnie komisja wskazywała tekst do głośnego przeczytania, po czym sprawdzała interpretację i znajomość gwary. Komisje oceniające uczniów szkoły podstawowej sprawdzały głośne czytanie fragmentu wylosowanego tekstu oraz jego opowiadanie połączone ze swobodną wypowiedzią ucznia stymulowaną pytaniami, diagnozującymi poziom zrozumienia tekstu.
Na pewno zadziwiał poziom wiedzy, zaangażowania uczniów, można by napisać był to w łapszańskiej szkole swoisty dzień gwary spiskiej, bo taki był cel organizatorów – krzewić, pokazywać, chronić od zapomnienia skarb jakim dla Spisza jest spiska gwara. Dla komisji trudna praca wybrać najlepszych. Całościowe wyniki ogłoszone zostaną podczas uroczystej gali „Góralskiego cytania” dn. 7 czerwca 2016r., która będzie miała miejsce w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nowym Targu poznamy tam zwycięzców we wszystkich kategoriach dla danego regionu, bo konkurs organizowany jest: na Podhalu, Orawie i po raz pierwszy na Spiszu. Elżbieta Łukuś
Czytanka jako pomoc do lekcji wychowania regionalnego na Podhalu, Orawie i Spiszu cieszy się coraz większą popularnością… W Czarnej Górze promocję prowadził Stanisław Łukaszczyk – Wójt Gminy Bukowina Tatrzańska. Program sceniczny zorganizowali: Lucyna Zabrzewska z Jurgowa i Andrzej Rusnak z Rzepisk. Młodzież przedstawiła naukę w przedwojennej madziarskiej szkole i polskiej szkole międzywojennej, zaśpiewała i czytała teksty gwarowe. Zapadła cisza, kiedy głos zabrała prof. Anna Mlekodaj, która omówiła znaczenie gwary i tradycji regionalnej. Były to ważkie stwierdzenia, istotne wnioski i nie dziw, że rozległy się oklaski….
Potem poproszono przybyłych na to spotkanie autorów opowiadań o ich prezentację. Zgromadzonym teksty gwarowe czytali: Anna Mlekodaj, Maria Waniczek, Andrzej Rusnak, Jan Budz i wnuczka Walentego Plucińskiego z Jurgowa. Uczestnicy spotkania byli uradowani obecnością pani Marii Waniczek z Niedzicy, której osoba jest niezwykle ważna dla kultury Spisza. Słowa uznani i podziękowania skierowano również do Andrzeja Haniaczyka, spokrewnionego z Plucińskimi, który swoją postawą i dorobkiem życia umacniał autentyczną kulturę ludową Polskiego Spisza, a poprzez zespół „Małe Podhale” niwelował dystans, jaki niegdyś dzielił Spisz do Podhala i Orawy. Na koniec była też wspólna fotografia, autografy, rozmowy, wspomnienia i poczęstunek.
W tej części galerii dotarliśmy do Domaniewic naszego miejsca docelowego, w którym zwiedziliśmy cmentarz na którym zostali pochowani bohaterowie wojenni, oraz tzw. Perłę Domaniewic czyli Sanktuarium pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny w którym znajduje się jedyny na świecie prospekt organowy w formie Orła w Koronie z rozpiętymi skrzydłami, jak wiecie nasz mistrz olimpijski w łyżwiarstwie szybkim Zbigniew Bródka również pochodzi z Domaniewic ale niestety nie udało nam się z nim spotkać. Po całodniowym zwiedzaniu przyszedł czas na prezentację naszej Spiskiej kultury, podziwianie pięknych tańców w wykonaniu zespołu Pieśni i Tańca Kalina z Domaniewic oraz wręczenie podziękowań