Kategoria: Galeria

  • Droga Krzyżowa na Kalwarię Spiską – galeria

    Zapraszamy do spojrzenia na misterium drogi krzyżowej, które odbyło się w Wielki Piątek w Łapszach Niżnych.

    Po wydaniu i osądzeniu Jezusa zaprowadzono na Kalwarię Spiską.

    Więcej zdjęć pod: https://fot-film.pl/wielki-piatek-liturgia-i-misterium-meki-panskiej-galeria/nggallery/page/3

     

  • Nasze rezurekcje

    W jednych wioskach już wieczorem w Wielką Sobotę. A w innych w niedzielny poranek.

    Prezentujemy migawki z poszczególnych spiskich rezurekcji.

    Niedzica – zdjęcia Dawid Pojedyniec

    [ngg src=”galleries” ids=”26″ display=”basic_thumbnail”]Jurgów – Kinga Kuczaj

    [ngg src=”galleries” ids=”29″ display=”basic_thumbnail”]Krempachy – Krystyna Waniczek

    [ngg src=”galleries” ids=”27″ display=”basic_thumbnail”]Dursztyn – Krystyna Waniczek

    [ngg src=”galleries” ids=”28″ display=”basic_thumbnail”]

  • Wesołego Alleluja!!!

    Chrystus zmartwychwstan jest! Zdrowych, wesołych, błogosławionych Świąt!

  • Wielki Piątek w spiskiej tradycji

    W drugi dzień Triduum Paschalnego, tj. w Wielki Piątek obowiązuje post ścisły, tak od jakości, jak i ilości spożywanego pokarmu. Nadal trwa adoracja Najświętszego Sakramentu. Najpierw w ciemnicy, do której dzień wcześniej przeniesiono Pana Jezusa, a następnie w przygotowanym do tego celu Bożym Grobie.

    Z tym dniem łączyły się liczne zakazy wierzeniowo – magiczne. Najważniejszym z nich był zakaz pracy na roli (nie robiyło sie ze ziymiom). Nie wolno też było szyć, hałasować, uderzać młotkiem i głośno nawoływać. Wielki Piątek przeznaczony był do wykonywania pewnych prac gospodarskich. Na przykład: jagniętom wycinano na uszach znaki. Wierzono bowiem, że w tym dniu rany szybciej się zagoją. Krowom podcinano ogony, a koniom grzywy. Myto im też nogi w potoku, aby cały rok były zdrowe.

    Noc wielkopiątkowa miała nadzwyczajną siłę i moc. Wierzono, że obmycie się o północy w rzece zniweluje świerzb i trwałe strupy na ciele.

  • Misterium Męki Pańskiej w Łapszach Niżnych

    Przeżyjmy to pełniej i mocniej!!! W Wielki Piątek droga krzyżowa na Kalwarię Spiską! Zapraszamy!

  • Wielki Czwartek w spiskiej tradycji

    Najstarsi z rozrzewnieniem i dumą wspominają jak restrykcyjnie podchodzono niegdyś do obchodów Triduum Paschalnego.

    Nie grała żadna muzyka. Nie wolno było śmiać się i śpiewać. Skrzypce wieszano gdzieś wysoko, by – przypadkowo potrącone – nie wydały niedozwolonego dźwięku.

    Po „zawiązaniu” dzwonów wszystko pogrążało się w wielkim smutku. W kościele radosne dzwonienie dzwonków zastąpiło suche klekotanie drewnianych kołatek. W związku z tym, że nie było jak wzywać ludzi do kościoła, po wsi chodzili młodzieńcy. Zbierali się grupkami i przy pomocy drewnianych tyrkotek, rzegotek lub kłapacy wzywali ludzi do modlitwy słowami:

    Idźcie ludzie do kościoła, idźcie! Mówcie ludzie boskie słowa, mówcie..

    Dzisiaj daleko nam do takich wyrzeczeń. Gra telewizor, działa Internet, a w radiu leci muzyka. Pozostają jeszcze zewnętrzne przejawy świętowania, których najczęstszym przykładem nie jest, niestety, zbliżanie się na kolanach do krzyża czy udział w adoracji Bożego Grobu, lecz święcenie wielkanocnego koszyczka.

  • Niedziela Palmowa z osiołkiem i spektakl "Szata" – zapraszamy!

    Niedziela Palmowa będzie w tym roku w Dursztynie pełna wrażeń!

    O godz. 10.30 spod siedziby Sióstr Niepokalanek na Skałce ruszy pochód w stronę kościoła. A główną jego postacią będzie Pan Jezus jadący na osiołku.

    A wieczorem o godz. 19 w kościele parafialnym wystawiony zostanie spektakl pt. „Szata”. Siostry Niepokalanki, dzieci, młodzież i dorośli serdecznie na niego zapraszają!

    W zeszłym roku tak to wyglądało:

    [ngg src=”galleries” ids=”25″ display=”basic_thumbnail”] 

  • Corno Niedziela, Śmiertuska i święta

    Dziś Corno Niedziela, zwana też czasem Śmiertną Niedzielą. Mało kto jednak wie, że dawniej Spiszacy nie topili Marzanny, tylko Śmiertuskę. I, co ciekawsze, nie robili tego w pierwszy dzień wiosny, ale zawsze w niedzielę poprzedzającą uroczyste poświęcenie palm wielkanocnych.

    Śmiertuska a Marzanna

    Obie – tak Marzannę, jak i Śmiertuskę – w prostej linii wywieść można od dawnej słowiańskiej bogini, której imię (z praindoeuropejskiego rdzenia *mar-, *mor-) oznaczało tyle co śmierć. Przybierało ono różne formy. Była więc: Mora, Morana, Morena, Marena, Śmiertka, Śmierć, Śmiercicha itd. Rytuał topienia lub palenia wizerunku tego bóstwa w czasie wiosennego Jarego Święta miał swe zakorzenienie głęboko w obrzędach ofiarnych.

    Dawniej przed Cornom Niedzielą niezamężne dziewczęta ze wsi przygotowywały Śmiertkę, zw. też czasem Śmiertuską, tj. kijek z kukłą, na którą zakładały kobiecy strój spiski. Dziś na tydzień przed Niedzielą Palmową nikt na Spiszu Śmiertki nie topi, ale starsi dobrze pamiętają ten zwyczaj. Tak opowiada o nim Anna Hornik z Dursztyna:

    Na tydziyń przed Niedzielą Palmową chodziyłymy, panny, z tom kukłom bez wieś.  Była to pjyknie ubrano i przystrojono jak panna młodo lalka. Z długiymi warkocami i wstonzkami jak do ślubu. Śmiertke, bo tak to sie nazywało, robjyła nom rok w rok ujno od Findure. Miała w sobie taki dar i wiedziała, jak to sićko dobrze zrobić i ustroić. Sły my z tom kukłom od Findure, bez całom wieś, az do Złobów. Tam my Śmiertke rozbiyrały i poliły. Jak my tak sły, ludzie dawali nom jojka, z ftoryf potym smazyły my jajeśnice.

    W podobny sposób przedstawia zwyczaj 72-letni Józef Pietraszek z Krempach:

    W Śmiertnom Niedziele zbiyrały sie panny ze wsi i chodziyły od chałupy do chałupy ze Śmiertkom – była to tako kukła na kiju ubrana w babskie groty. Baby dawały dziywcyntom jojka, a te śpiywajonc, sły dalyj. Ludzie tys sie do niyf dołoncali i tak sićka wyndrowali. Kie jus obeśli całom dziedzine, kierowali sie ku rzyce. Tam seblykali kukłe z burek i jom samom rucali do wody. Po połedniu z uzbiyranyf jojek dziywki smazyły jajeśnice i cynstowały sićkiyf.

    Zwyczaj palenia czy topienia Śmiertuski był więc na Spiszu powszechnie znany. Na pewno praktykowano go w Niedzicy, Frydmanie, Krempachach i Dursztynie. Można doszukiwać się co najmniej dwóch wyjaśnień tej tradycji. Jedno z nich wiąże się z celebrowaniem Świąt Wielkiej Nocy, a konkretnie – przygotowaniem gruntu pod przyszłe zmartwychwstanie Chrystusa. Według prostej logiki ludu skoro Jezus miał powstać z martwych i zwyciężyć śmierć, należało wyrzucić ją ze wsi. Drugie zaś, starsze, powiązać można z pogańskim rytuałem przepędzania zimy a witania wiosny.

    Kościół a obyczaj

    Zwyczaju, niestety, zaniechano. Zostało tylko mętne przekonanie – najczęściej wyniesione ze szkoły, że 21 marca topi się jakąś Marzannę. Gest ten odbierany jest jednak bardziej w kategoriach zabawowych, niż traktowanego na serio rytuału.

    Ksiondz, chyba Galas, tego zwycaju zakozoł. Cosik mu on nie pasowoł – ze niby pogański, kłóconcy sie z Bogiem i jego przykazaniami był – wyjaśniał mi tata powody zaprzestania chodzenia ze Śmiertką w Krempachach.
    Pytana o to samo Anna Hornik nie potrafi wskazać czasu ani przyczyny zarzucenia zwyczaju. Cóż, pozostaje jedynie ubolewać, że w imię religijnej poprawności lub pędu za tzw. „duchem nowych czasów” zaprzepaszczono stary, słowiański obyczaj – zaadaptowany, bądź co bądź,  na grunt chrześcijański, bo – jak pamiętamy – ściśle związany, nie tyle z przywołaniem wiosny, co ze świętami Wielkiej Nocy.

    Skąd Corno Niedziela?

    Wracając do wyjaśnienia terminu Corno Niedziela – określenie to wiąże się ze zwyczajem noszenia czarnych ubrań, chustek i tzw. odziywacek (chust nakładanych na ramiona dla ochrony przed zimnem) już na tydzień przed Niedzielą Palmową. Tradycja ta w nieco zmienionej postaci (nie ma już odziywacek) przetrwała do dziś wśród najstarszych mieszkanek wioski.
     
    Poniżej zdjęcie z topienia Moreny we wsi Hladovka na Słowackiej Orawie. Na Spiszu podobnie to wyglądało
     
  • Wiosenna Białka

    Mało jest u nas takich rzek, jak nasza piękna Białka… A właściwie to ich wcale nie ma, bo oddzielająca Spisz od Podhala Białka jest jedyną rzeką typu alpejskiego w Polsce.

    Zdjęcia po zimie wykonał jej w okolicy Trybsza Tomasz J Budz.

    Dziękujemy!

    [ngg src=”galleries” ids=”24″ display=”basic_thumbnail”]

  • XXIX Śpiskie Zwyki – wyniki

    Miniony weekend był dla wszystkich Spiszaków festiwalem muzyki, śpiewu, tańca i dawnych zwyczajów. A wszystko za sprawą XXIX Śpiskich Zwyków zorganizowanych w Niedzicy.

    Najpierw, w sobotę 9 lutego na zamku „Dunajec” odbył się konkurs gawędziarzy, instrumentalistów i śpiewaków, a już następnego dnia od południa 20 spiskich zespołów regionalnych zaprezentowało się przed jury w kategoriach: taniec i obrzęd. Wystąpiły m.in.: zespół Honaj, Młody Jawor, Młode Hajduki, Czardasz, Dolina, Bystry Potok, Trybskie Dzieci i inne.
     
    Decyzją jury na Małopolski Konkurs Obrzędów, Obyczajów i Zwyczajów Ludowych „Pogórzańskie Gody” w Łużnej zakwalifikował się z programem pt. Po ślubie u Młodyj Pani zespół Czardasz. A na Karpacki Festiwal Dziecięcych Zespołów Regionalnych w Rabce-Zdroju zespoły: Dunajec z programem Wrozynie na świyntego Andrzeja oraz Małe Podhale z Jurgowa z programem Jako to bemy kopać te grule.
     
    Szczegółowe protokoły z obu dni poniżej:
     
     
    Zdjęcia: UG Łapsze Niżne
    [ngg src=”galleries” ids=”22″ display=”basic_thumbnail”]

     

Skip to content