Najbliższy weekend 9-10 lutego upłynie na Polskim Spiszu pod znakiem Śpiskich Zwyków.
Będą gawędziarze, grupy śpiewacze, soliści i występy zespołów regionalnych. Już dziś serdecznie polecamy i zapraszamy!
A dokładny repertuar na załączonym plakacie:
Będą gawędziarze, grupy śpiewacze, soliści i występy zespołów regionalnych. Już dziś serdecznie polecamy i zapraszamy!
A dokładny repertuar na załączonym plakacie:
Gala jest miejscem, podczas którego można zobaczyć, co się wydarzyło w roku poprzednim, a przedstawiciele gminy Łapsze Niżne mają możliwość podziękowania osobom, organizacjom i firmom, które w szczególny sposób przyczyniły się do rozwoju gminy i jej promocji w roku 2018.
W tym roku kapituła wyróżniła i nagrodziła statuetką 6 osób i instytucji:
Dla gości wystąpił zespół MONK. A po uczcie dla duszy, toast za tegorocznych laureatów Gali Spiżowe Serce wziósł wójt Jakub Jamróz.
Tekst i zdjęcia: UG Łapsze Niżne
[ngg src=”galleries” ids=”20″ display=”basic_thumbnail”]
Zdjęcia: Tomasz J Budz
[ngg src=”galleries” ids=”18″ display=”basic_thumbnail”]Zdjęcia: Kinga Pczelar
[ngg src=”galleries” ids=”19″ display=”basic_thumbnail”]
Serdecznie dziękujemy! I prosimy o więcej 😉
Zdjęcia: Tomasz J Budz.
[ngg src=”galleries” ids=”16″ display=”basic_thumbnail”]
Więcej szczegółów na załączonym plakacie.
A tytuł tychże, rzeczywiście nawiązywał do światłości. Spektakl, podobnie, jak rok, dwa, a nawet trzy lata temu odegrali w niedzielę 13 stycznia w remizie OSP rodzice, przedszkolaki, dzieci szkolne i młodzież. Autorka scenariusza i reżyserka zarazem s. Łucja zwróciła uwagę przybyłych na fakt, że takie pragnienie światłości towarzyszyło także Maryi i Józefowi. I na to, że i oni, w tamten wieczór, zanim dotarli do groty betlejemskiej, w której dokonał się cud Bożego Narodzenia, musieli doświadczyć tego, co trudne – zmęczenia, głodu, odrzucenia i niezrozumienia…
– Być może i my dzisiaj, patrząc na historię Św. Rodziny, odnajdziemy w niej swoją własną historię? – Bo zanim spotka nas coś dobrego, musimy przeżyć jakiś trud. I zanim doświadczymy spotkania z żywym Bogiem, musimy najpierw spotkać się z człowiekiem… – dokończyła.
I piękne było to, że rolę Świętej Rodziny zagrała prawdziwa rodzina. Nawet mały Jezusek uśmiechał się do swojej rodzonej mamusi. A dumny z nowo narodzonej pociechy św. Józef patrzył na swojego własnego syna.
Tradycyjnie już pierwszy raz jasełka zagrane zostały ze specjalną dedykacją dla babć i dziadków z okazji ich bliskiego święta. To premierowe przedstawienie odbyło się w sobotę 12 stycznia wraz z drobnymi upominkami i poczęstunkiem.
[ngg src=”galleries” ids=”15″ display=”basic_thumbnail”]
Spektakl to nie klasyczne jasełka, których o tej porze roku można się było spodziewać, a raczej współczesna historia nawiązująca do Świąt Bożego Narodzenia. Zabiegani, zapracowani, skupieni na zewnętrznych przygotowaniach często gubimy właściwy sens świętowania. Nie dostrzegamy, że maleńki Jezus właśnie przyszedł do nas w postaci drugiego człowieka, dla którego trudno poświęcić dobre słowo czy dłuższą chwilę…, bo przecież święta i tyle jeszcze pracy.
Kolejny scenariusz wyszedł spod pióra Małgorzaty Wojtaszek, zaś trudnej sztuki reżyserii i generalnego ogarnięcia całości podjęła się Ewa Węgrzyn, którą świetnie wspomagały Kazia Turkot, Weronika Gałowicz i Karolina Kutarnia. W widowisku wzięła udział liczna grupa młodzieży (nie tylko frydmańskiej), która na co dzień aktywnie uczestniczy w życiu parafii.
Dwukrotnie zagrana sztuka za pierwszym razem zgromadziła komplet publiczności, w drugim terminie frekwencja niestety była niższa. Całości dopełniły przygotowane przez rodziców pyszne ciastka, które przedłużyły po sztuce mile spędzony czas w niedzielne popołudnie.
Zdjęcia i tekst: Piotr Wojtaszek – za: http://frydman.com.pl/2019/01/wspolczesne-jaselka-we-frydmanskiej-remizie/
[ngg src=”galleries” ids=”14″ display=”basic_thumbnail”]
Maria Krzysztofek – kierowniczka WDK od lat niezmiennie organizuje miejscowych artystów i robi wszystko, by w puszkach jej wolontariuszy znalazło się jak najwięcej złotówek.
– Pamiętam, jak w 1996 a może w 1997 r. pojechałam do Nowego Targu – na ich Finał i tam zaraziłam się Orkiestrą. Pomyślałam, a dlaczego tego samego nie zrobić u nas, w Krempachach. Przecież mamy się, czym pochwalić. Mamy wspaniałych artystów i gorące serca! – wspominała.
I jak postanowiła, tak też zrobiła. Dość powiedzieć, że na przestrzeni tych 8 lat przez scenę krempaską przewinęło się dziesiątki artystów, zespołów, kabaretów i innych wykonawców. A na rzecz Orkiestry Jurka Owsiaka wpłynęło ok. 36,5 tys. zł i 60 litrów krwi.
A jak tym razem to wyglądało, zobaczcie sami na zdjęciach i przeczytajcie w sprawozdaniu samej Marii Krzysztofek:
Podsumowanie 8. Koncertu 27. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w WDK w Krempachach.
Moi kochani, 8. koncert WOŚP już za nami, a szkoda bo bawiliśmy się wspaniale. Nasz sztab w tym roku wspomoże Fundację kwotą ponad 8553,81 zł!!!
Dziękuję bardzo wszystkim występującym na naszym koncercie: dzieciakom z małego teatrzyku, młodzieży, która wspaniale odegrała kabarety, naszym tańczącym maluchom i dziewczynkom z Rogoźnika, Marysi Wnęk i młodzieży z zes. reg. Młody Jawor, zes. reg. Borzanie z Boru, gawędziarzom: Michałowi Brzyzkowi i Bartoszowi Pacydze, scholi krempaskiej z prowadzącą Bożeną Perkowską, Orkiestrze Dętej z kapelmistrzem Frankiem Pacygą, zespołowi Dolina, kapeli Sprytni, przy których wszyscy mogli wieczorem wspólnie się pobawić.
Dziękuję Krysi Waniczek za przesyłanie informacji i pięknych zdjęć z Koncertu na str. inter., dziękuję synowi Michałowi Krzysztofkowi za obsługę nagłośnienia, oświetlenia – bez tego koncert by nie ruszył.
Dziękuje wszystkim, którzy byli razem z nami podczas Koncertu, wspierali sercem i pieniążkami – jesteście wspaniali!! Dziękuję wszystkim wolontariuszom, komisji liczącej, wszystkim tym, którzy pomagali od naszego 1 koncertu, wspierali, dodawali wiary i energii do działania, dziękuję, że dalej są chętni do współpracy.
Dziękuję paniom, które wspomogły rzeczami nasze stoisko z losami, Teresie Zygmund, Asi Krzysztofek, Eli Moś i Marceli Śpiewak.
Dziękuję Dyrektorom, Nauczycielom i Uczniom szkół podstawowych w Krempachach, Nowej Białej, Łapszance i Łapszach Wyżnych za wrzucanie pieniążków do puszek.
Dziękuję Dyr. Gok W Łopusznej za wsparcie finansowe.
Dziękuję Lidii Słowik, Kindze Polak i klientom ich sklepów, którzy również dołączyli do nas.
Największe podziękowania kieruję to tegorocznych wolontariuszy, których w tym roku mieliśmy 18: Julii Śpiewak, Julii Moś, Bartosza Pacygi, Kasi Tomczy, Kamili Surmy, Dagmary Długiej, Emilii Biernat, Asi Biernat, Mateusza Pietraszka, Kasi Mosz, Eli Moś, Natalii Zygmond, Gabrieli Pietraszek, Zuzi Galuś, Marceli Śpiewak, Agaty Pacygi, Michała Krzysztofka – jesteście WIELCY, jestem z Was dumna. To dzięki Waszej pomocy mogliśmy zorganizować i przeprowadzić taki piękny Koncert, no i oczywiście zebrać tyle pieniążków. A przypomnę , że w tym roku zbieraliśmy fundusze na zakup sprzętu dla specjalistycznych szpitali dziecięcych.
Dziękuję wszystkim o pięknych, dobrych sercach – pomagajmy, bo warto, zwłaszcza wtedy, kiedy tej pomocy potrzebują chore dzieciaki.
Pozdrawiam wszystkich – szef sztabu w WDK Krempachy Maria Krzysztofek
[ngg src=”galleries” ids=”13″ display=”basic_thumbnail”]
Inicjatywa społeczna „Polska – Słowacja – autobusy” opublikowała ankietę, której celem jest poznanie przyczyn tej sytuacji i przyspieszenie działań związanych z uruchomieniem transgranicznych autobusów.
Prace nad uruchomieniem samorządowych linii autobusowych łączących polską i słowacką stronę Tatr trwają od marca 2017. Od dłuższego czasu wszystko jest już ustalone ze stroną słowacką, która z niecierpliwością czeka na decyzje Województwa Małopolskiego. Środki na połączenia są zapisane w budżecie, ustalone są rozkłady jazdy i przystanki, a także dokumentacja przetargowa. I to właśnie do niej swoje zastrzeżenia zgłaszają przewoźnicy. – Pierwszy przetarg rozpisano w lipcu 2018 z założeniem, że autobusy mają ruszyć od 1 sierpnia. Niestety, do przetargu nikt się nie zgłosił. Z rozmów z przewoźnikami, które przeprowadziłem wynika, że mają oni zastrzeżenia do projektu umowy, którą ich zdaniem należy uprościć, bo ich zdaniem jej zapisy są niejednoznaczne, skomplikowane i wzajemnie sprzeczne. Stąd pomysł na tę anonimową ankietę, by pomóc Urzędowi Marszałkowskiemu w zmianie warunków postępowania tak, aby tym razem uniknąć pojawiających się wątpliwości – mówi Jakub Łoginow z inicjatywy „Polska – Słowacja – autobusy”, który do grudnia 2018 współpracował z Urzędem Marszałkowskim jako ekspert odpowiedzialny m. in. za współpracę z partnerami słowackimi.
Ankieta skierowana jest do przedsiębiorców i ekspertów z branży transportowej, w tym przede wszystkim do przedstawicieli firm, potencjalnie zainteresowanych obsługą tych połączeń. Mile widziane są też opinie urzędników państwowych i samorządowych oraz innych osób, śledzących ten temat, np. potencjalnie zainteresowanych pasażerów. Autorzy wskazują na możliwe sposoby rozwiązania problemu, takie jak: zorganizowanie spotkania z przewoźnikami, złagodzenie kryteriów przetargu, danie przewoźnikom więcej czasu na przygotowanie i złożenie oferty od momentu rozpisania nowego postępowania, czy też większe zaangażowanie Biura Prasowego w informowanie o działaniach związanych z projektem, w tym zorganizowanie konferencji prasowej.
– W ramach zadań zleconych mi przez Urząd Marszałkowski przygotowałem bazę mediów słowackich i czeskich, aby można było wysyłać im informacje prasowe na temat projektu. Myślę, że warto z tego skorzystać, baza jest gotowa, a przetłumaczenie informacji prasowej na język słowacki to koszt rzędu dwustu złotych. To są proste i gotowe rozwiązania, które mogą pomóc w nagłośnieniu informacji o przetargu również za naszą południową granicą – dodaje Jakub Łoginow.
Ankieta jest dostępna pod linkiem: https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdlPFiz95ZXfimIUL-IbHNc31Gyd9U37kPGzaYFKGFqipTDyw/viewform?fbclid=IwAR3sbOsJAIFHDdLjQfsMHHArDDRKaJCStZJf2Iiqjb-Rf_GulfmOw4MpGvw
W wiosce tej tradycja przemarszu Kacpra, Melchiora i Baltazara jest jeszcze bardzo świeża, bo pierwszy orszak wyruszył dokładnie przed rokiem. Zorganizowały go wtedy nauczycielki – Barbara Kowalczyk i Bożena Fic oraz opiekunka wiejskiej świetlicy Natalia Ziemba.
– Nasz orszak organizowany był we współpracy z Fundacja Orszak Trzech Króli www.orszak.org. Od nich otrzymaliśmy potrzebne korony, flagi, naklejki, śpiewniki. U nas całość zaczęliśmy rok temu. Była to parafia – nasi księża, świetlica – wtedy nasza Natalia, ze szkoły ja i P. Bożena Fic – wyjaśnia jedna z organizatorek Barbara Kowalczyk. – Dziś wszystko jest według założeń tej fundacji, która to nadzoruje w naszym kraju, i są to takie rzeczywiście mini jasełka, z pochodem chętnych uczestników. Po prostu: z chęci ludzi i z pomocą Bożą!
„ODNOWI OBLICZE ZIEMI”
W śnieżnej pogodzie i ze śpiewem kolęd, z kolorowymi sztandarami, a na głowach z koronami (zielonymi, czerwonymi i niebieskimi) wędrowano w Orszaku Trzech Króli 6 stycznia w Łapszach Niżnych. W tym roku Trzej Mędrcy wyruszyli z trzech punktów wsi o godz. 11.00. Spod placu przy Urzędzie Gminy ulicą Jana Pawła II szedł Król Baltazar z orszakiem niebieskim, symbolizującym Afrykę. Od kapliczki Miłosierdzia Bożego na Wigrądzie wyruszył Król Melchior z orszakiem czerwonym, symbolizującym Europę. A od kapliczki Trzeciego Upadku w Średnich Łapszach wędrował Król Kacper z orszakiem zielonym symbolizującym Azję.
W orszaku uczestniczyły całe rodziny, młodsi i starsi, aniołki duże i małe i jeden diabełek. Było kolorowo i wesoło, mimo marznących rąk. Spadające białe płatki śniegu pasowały do hasła tegorocznego orszaku: „Odnowi oblicze ziemi”. Wszyscy spotkali się pod kościołem, po powitaniu i rozmowie z Herodem, królowie prowadzący orszak przy zachęcie aniołków i zniechęcaniu diabełka, złożyli dary Świętej Rodzinie w szopce w kościele, a potem uczestniczyli we mszy świętej, na której grała nasza parafialna orkiestra.
W tym samym dniu po południu łapszańska orkiestra dęta zagrała piękny koncert noworoczny. Tak świętowano Objawienie Pańskie w Łapszach Niżnych w roku 2019.
Zdjęcia: Maria Młynarczyk
[ngg src=”galleries” ids=”12″ display=”basic_thumbnail”]